
40 lat minęło jak jeden dzień!!!:)
Nie mnie,nie mnie!!...na razie jeszcze nie:)
Lada moment tak zaśpiewają pewnej sympatycznej Agnieszce:)
Dla Niej to właśnie stworzyłam turkusowy zestawik,a w sumie to notatnik,ale żeby pięknie i już tak do kompletu było ,to torebesię małą filcową w takim samym klimacie machnęłam:)Takie opakowanie dla notesu:)
Pojechały moje twory...daleko ,daleko...do Włoch!!Do Livinio...upchane w walizce męża,pomiędzy butami narciarskimi ,goglami i spodniami narciarskimi:)
Zakończenie sezonu narciarskiego w pełnym słońcu i do tego takie imprezy!:)ech...
A ja uświerkłam między nurofenem a inhalatorem i gorączką synka:(
...Tak na powitanie wiosny!!!:):)hihi
Taki świat!!:(
...Ale biadolić nie będę...:)Jutro będzie lepiej...oby!!!
Notatnik b5,według spontanicznego pomysłu mego...jak zwykle:)
Z subtelnym ,ażurowym , drewienkowym dekorkiem na okładce,umiejscowiłam go na lekko pikowanym kółeczku.Takie małe 3d:):)hihi
W fajnym żywym turkusiku!:)...Lubię:)
Mam nadzieję,że umili Agnieszce po 40stkowe chwile:)


Z kieszonką wewnątrz okładki...jak zawsze:) 










Żegnam wiosennie...choć u nas coś wiosny niet...szaro jakoś,mało wiosennie...
Ale może i tutaj Pani Wiosna w końcu dotrze:)


Pozdrawiam turkusowo i hiacyntowo...KAJA