Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdobyczne starocie:). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zdobyczne starocie:). Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Życzenia do spełnienia i mądra pomoc!




Do twardych nigdy nie należałam:)Nietety!!

Zawsze mnie uczyli ,że trzeba być czułym na biedę ,jakiej wokół nie brakuje...tak mądrze!!
Nie na pseudo biedę,gdzie na flaszeczkę winka i papieroski zawsze sie znajdzie,a o chleb się prosi.
Takich niestety najwięcej i tacy najgłośniej krzyczą ,że im się należy...zwyczajnie!!

A Ci ,którym los ułożył życie nie do końca tak ,jakby chcieli, może i trochę są nieudolni i mają jak mają...może się starają ,ale słabo im wychodzi...takich tez masa:(

Kolejny raz wczoraj utwierdziłam sie ,że warto pomagać!!
Kolejny raz czuję się spełniona!!Jakby tak przedświątecznie...takie moje małe dzieło!!
Moje i moich przyjaciół,których w zeszłym roku postanowiłam wciągnąć w moje pomaganie i pięć minut nie czekałam ,aby zechcieli się przyłączyć!!
A teraz to już takie normalne,że są....
Dziękuję Kochani!!!
Wspólnie można więcej!!...Duuuużo więcej!!

I to takie moje wewnętrzne dzieło,ale chcę o nim krzyczeć!!
Już jest po fakcie,bo temat zamknięty,a wcześniej nie dałam rady poruszyć tutaj tego tematu,ale piszę ,czuję jakoś taką potrzebę...lepiej póżno niż wcale!!!...bo okazało się ,że z tak wieloma osobami rozmawiałam w międzyczasie i większość z nich otwierała szeroko oczy i buzię ,słysząc moje opowieści,wcześniej nie słyszeli....

Mam na myśli wspaniałą akcję,która działa od 11lat w Polsce !Mowa o

"SZLACHETNEJ PACZCE"!!!!

Dziewczyny,poczytajcie ,proszę o niej na stronie organizacji "Wiosna"
Może zostanie Wam w pamięci i nie będziecie wyrzucać rzeczy ,które zalegaja w domu ,a są jeszcze całkiem fajne(bo nie chodzi o sprzątanie sobie domu!!) i mogą się komuś innemu baaardzo przydać,poprawić jego byt!

Gdy kupisz nowy mikser,a stary jest w porządku-nie wyrzucaj go !
Gdy miejsce zwykłego ,starego telewizora ma zastąpić plazmowy ,bo Gwiazdor spełnia właśnie Twoje życzenie,a ten używany jest w porządku-nie wyrzucaj go!!!inni nie mają wcale...są dzieci ,które marzą o zwykłych bajkach w tv ,tylko go nie mają!!
Są dzieci które marzą o piłce do nogi ,a mój synek ma takie trzy!
Są dzieci ,które potrafią cieszyć się ze zwykłych kredek,które wyciągają z kartonu od darczyńcy i piszczą z radości -jak nasze wczoraj!!!!
Tak....wiem,trudno w to uwierzyć,ale one naprawdę cieszą się ze zwykłych kredek!!!!

Takie marzenia do spełnienia!!!!!!!!!!!!!

To wszystko pozwala mi się deko zatrzymać ,zwolnić nieco ....chcieć uszyć jedną poduszkę mniej do salonu na święta ,a zasłon w czerwieni ,jak nie zdążę,zawisną lniane,które mam od dawna...
To nieważne...
To tylko ozdoba...


Dużo by tu pisać!!
Udało mi się wciągnąć w te akcję również Olę83...przez przypadek,przez jeden niewinny komentarz na Jej blogu!!
Ola włączyła się do działania i wiem ,że dało Jej to radość!O mojej radości nie wspominam....
I taka jedna Ola,to jedna obdarowana rodzina więcej!!

Więc wierzę,ze gdyby jeszcze ktoś pierwszy raz o Szlachetnej Paczce tu czytał,to może i on chętnie przyłączy się do nas za rok!!

Dziewczyny!!!Zapraszam!!
Polecam!!!
To daje wielką radość!!!
Akcja baaardzo konkretna ,formalna ,legalna,sprawdzona ,potwierdzona!!!Rodznny mocno lustrowane,muszą spełniąć wiele kryteriów...nie dają tam każdemu ,kto po prostu chce!!
To nie wrzucanie ubrań do kontenerów w mieście,które się przewalają z nadmiaru i deszcz na nie leje:(:(:(
To konkretna i mądra pomoc!!!
Fajny kontakt z młodymi ludżmi -wolontariuszami,którzy są otwarci na ludzi ,na pomoc,kierują ,koordynują!!!

Ech...mogłabym tak pisać i pisać,ale nie da sie opisać pisku 13sztuk dzieci,które słychać w słuchawce telefonu ,a płacząca z radości matka tej trzynastki,która chce powiedzieć zwyczajne dziękuję,nie jest w stanie zagłuszyć tej radości ...ona jest taka wielka...ta radość!!!
Matka płacze ,dzieci się cieszą,mnie łzy płyną po policzku,a życzenia na święta od takiej osoby mają jaby podwójną moc!!

Czuję się taka spełniona...
...jeśli ktoś jeszcze ma ochotę tak właśnie się poczuć za rok,na kilka dni przed świętami,a przynajmniej spróbować...zapraszam!!!





Tak wyglądają magazyny przez 3dni,gdy akcja ma finał!!
Jedni kartony z darami wnoszą,wolontariusze wynoszą i wiozą do rodzin...totalna rotacja!!






.................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................


A dla rozweselenia klimatu...zmiana tematu!!:)

Moja już dawno upolowana na starociach drobnica cieszy moje oko ,a czasu mało ,aby się pochwalić...tylko wspominałam o niej ...
W miarę możliwości czasowych i zastosowania ,pokażę również kolejne...dziś -upolowane już dawno szkliwione plakietki kawkowe,na które mam dwa pomysły i nie wiem do prawdy na który się zdecydować!?
Temat dojrzewa,bo i tak czasu na realizacje brak na razie,ale wierzę ,że Nowy Rok da mi go więcej...a przynajmniej jego początek!!:)Takie mam życzenie:)

A Wy co byście z tych cudeniek poczyniły?!?Może się zainspiruję w zupełnie innym kierunku:)?!?!





Pozdrawiam poniedziałkowo-wieczorowo!!!


Kaja

piątek, 11 lutego 2011

WYSZPERANE:)






Dziś znów pada...niestety deszcz:( ...bleee!!!
Szarzyzna...żle wpływa na moje samopoczucie ostatnio...na humor dokładnie!!Nie sprzyja!!!!

Ale wczoraj,dla odmiany było słonecznie,choć zimno...i śmignęłam se na naszą małą targowicę,gdzie to w czwartki fajnie jest:)
Powzdychałam do pięknych mebelków u jednego pana,ale nie mam już gdzie ich upychać:)

Poszperałam w starociach...szału nie było,ale jakieś pierdoły znalazłam.
Do domu przytargałam,przed mężem ukryłam na poddaszu,coby mnie znów od lumpów nie wyzywał:):):)hihihi
...faceci nie widzą tak jak my,kobity-wrażliwe inaczej!
Oni by na tym oka na sekundę nie zawiesili,a ja owszem...jak nie brać?,jak za grosze dają ,a jakie cuda można z tego wszystkiego wyrzeżbić!!:):)

...No powiedzcie,że mam rację!!:):)Pocieszcie:)

Stare uchwyty znów wyszperałam,sztuk 4-będą zdobić komodę,co ją chcę przerobić!









I latarenkę ażurową...fajna jest,trochę poczyszczę i hula.




I rameczkę małą- drewnianą, owalną-do przemalowania-do mojej planowanej galerii na ścianie w sypialni!

I dwa samotne baaardzo stare uchwyty,które dostałam od pana gratis:)



A teraz akcja:skrzyneczki drewniane:):)hi hi

Jedna...
Druga...
Trzecia...
I czwarta...
Niewielkie,drewniane,każda inna kształtem,każda fajna...dla mnie:)




Może nie prezentują się na razie zbyt pięknie...ale to kwestia wyobrażni:)

Ja już widzę je w nowej szacie,pomalowane,przetarte,ozdobione!!
Będą może prezentem dla kogoś,albo schowkiem na moje przydasie szyciowe czy inne...u mnie tego całe stosy:)
Jak coś wymodzę,pochwalę się metamorfozą.Na razie będą nabierać mocy:)


*****


Pozdrawiam cieplutko Wszystkich i życzę słoneczka,czy czego tam pragniecie...byleby nie takiej ciapy ,jaka u nas dziś za oknem!!!


KAJA

czwartek, 7 października 2010

3 rzeczy...



Dzisiaj mniej słów,więcej zdjęć!!!-tak myślę...

Moje nowe-stare nabytki...kupione wiadomo gdzie:):)hihi

Lustro chyba będzie zdobić łazienkę,którą troszeczkę chcę pozmieniać,ale dopiero wtedy,gdy skończę pokój chłopców.
Ostro walczę!Dziś malowałam skrzynki i szkatułki,w które będziemy upychać wszystkie graty i skarby:)
Dziadziuś zamontował nowe gniazdka i wyłącznik,bo tatusia chwilowo brak.
Coś już tam pomału widać!

Lustro pewnie przejdzie mały lifting.Jest lekko pęknięte w lewym dolnym rogu,ale jakoś nie wygląda tragicznie.Bardzo mi się podoba i za niewielkie pieniądze je kupiłam.

Sesja jeszcze ogrodowa-dziś piękne słońce,aż grzech było nie skorzystać:)





Drugi nabytek to gliniana patera,pobielana, przetarta,pewnie z natury,czas zrobił swoje.






I trzecia rzecz,to już drobiazg,ale urzekł mnie i musiałam go wziąć.Jest w moim stylu i oczywiście stoi już w salonie-to mały stary świecznik z drewnianą nóżką i z metalowym elementem.






Ech...jak mąż wróci to mnie prześwięci...znów mnie lumpiarą nazwie:):)hihi
Ale cóż ja mu na to poradzę,że te rzeczy tak kuszą!?!:)



W moim salonie zakwitła znów hoja!!Pachnie cudnie.
Jest ogromna,rośnie jak szalona i kwitnie na okrągło




Pozdrawiam bardzo słonecznie i biegnę malować dalej te swoje półeczki.


KAJA

piątek, 27 sierpnia 2010

Dzbanuszki,gliniaczki,krzesełka...znów starocie!:):)




Wczoraj był czwartek-jeden z moich ulubionych dni.Pogoda dopisała i poszłam na naszą niewielką giełdę staroci.Pomyślicie,że mnie opętało...nie,nie-ja mam tę chorobę już od lat!!Mój mąż mówi,że jest nieuleczalna,czasem zarażliwa!:)

Ale co ja zrobię,że wolę te starocie od nowoczesnych,połyskliwych mebli...a nigdzie ich nie kupię,za wyjątkiem takich właśnie miejsc.

Ech...niech sobie gość pogada,on ma też swojego bzika...chyba nawet nie jednego!!

Nooooo...i taka zadowolona wróciłam...

Stare krzesło wytargałam,w dobrym całkiem stanie,nie kolebie się,jest stabilne i chyba nawet ładne.
Są dwie opcje:albo stanie w małym przedpokoiku na klatce schodowej,w takiej starej brązowej wersji,albo pobielę,przetrę i do sypialni powędruje,a na nim stos ozdobnych poduch-pomyślę!
Siedzisko jest skórzane,ale podniszczone,na pewno zmienię.






I trzy malutkie naczynka,dzbanuszek,wiadereczko i garnuszek.Są naprawdę malutkie,sztuka mieści się w dłoniach.Słodkie-zawisną na starej belce przy kominku,albo na fajnych haczykach,albo na sznurku.











Gliniaki przeróżne do mojego salonu,na półeczkę przy kominku.










...I okucie,bardzo stare-pan mówił ,że ma ponad 100lat...może to i prawda!Jest zardzewiałe-babciowe,tak jak lubię!!I dosyć dużych rozmiarów!

I oczywiście planuję je wkomponować w nasz ceglany kominek,taki jest plan.Kominek już się wykańcza,dołożyliśmy trochę drewna,starej belki...reszta to już dodatki i kosmetyka...i moje suszone bukieciki.Już nie mogę się doczekać,jak będę przy nim szaleć i wieszać to wszystko!

I chyba zima mi już niegrożna:)
No...i to okucie raczej znajdzie się wśród innego żelastwa,które przytargałam z Raczek,ze starej stodoły dziadka Janka,wraz z podkową...wierzę,że przyniesie nam szczęście!




I muszę Wam zdradzić,że to nie koniec moich wczorajszych łowów,pewnie jakieś dwie trzecie,ale te są najbardziej atrakcyjne.Ale już nie będę robić wiochy i na tym zakończę...reszta może innym razem,bo oczywiście post tasiemiec-JAK ZAWSZE!!!-to też choroba!:):):)




*****
A w moim ogródeczku pojawiły się kolorowe ostróżki...uwielbiam te kwiaty i mam je teraz na nowo w trzech odcieniach.Na nowo ,bo kiedyś głupia byłam i wyrzuciłam całe kępy,metrowe prawie,piękne,a drażniły mnie,były wszędzie,nasadzane dawno temu,przez moją mamę...
...Teraz je przepraszam i znów do ogrodu zapraszam!:)

Was tez zapraszam kochane!
I serdecznie pozdrawiam,życząc miłego popołudnia i dziękując,że jesteście !

KASIA