I w weekend miniony właśnie,na naszym pięknym,zmodernizowanym Ryneczku mieliśmy Jarmark Świąteczny!
Pogoda zostawiała trochę do życzenia,mogło być lepiej,ale może zapomnieli zamówić:)
Cała reszta natomiast w całkowitym porządku.Milutko!
Klimacik był...
Nawet żywa szopka i zwierzaki były...ku uciesze dzieci...
Z Dominiką na czele!
I Jej pięknisiowymi tworami!!:)
Foty słabe,bo ciemnica,a mój Canonek malutki w takim extremie nie wydala:)
Ale wierzę,że Dominika mu i mi także, wybaczy!!
(Tak Kochana?!?!>>>PLEASE!:))
Część dla mojej Sisi w prezencie:)Nawzdychała się z zachwytu:)
Grzech tych ślicznych tworów w domu nie mieć:)
Zrobiłam im zatem zimowa sesje i proszę bardzo...oto one:
...A co ta zima i mróz wyprawiają w moim ogrodzie?!?!
Zerknijcie ,proszę...
To kilka dni temu,a teraz właśnie pada i pada,sypie nawet bym rzekła i wieje...już przez okno widzę,co nas rano czeka.
A ja nadal nie narzekam,bo tak na biało to mi się podoba:)
Mój szalony mąż już dziś poleciał do Jakuszyc na biegówki...już go poniosło !Oby tylko go nie zasypało i do domu wrócił!:)
Całusy z śnieżnej krainy...
Kaja