sobota, 12 stycznia 2013

...

...Pobieliło szary świat za oknem .
Humor o wiele lepszy!
Cieszę się jak dziecko!:)
...Zwykłym białym puchem:) ...jak dziecko:)
Siedzę przy wielkim oknie w salonie,w kominku buzuje ogień,za oknem nadal prószy a w czerwonym karmniku sikorki biją się o ziarno...jakby im mało było:)
    Jest sobota!
A jak w zwyczaju ma mawiać mój mąż:"sobota to robota!"
...a ja mam na nią dzisiaj nieco inny plan...
Moja bandka o 6rano wybyła na narty,więc ciszę mam chwilowo wszechobecną ...chłonę ją i układam w rzędy swoje myśli ,potargane,nieogarnięte całotygodniową bieganiną.
Takie chwile sprawiają mi radość,są moje i tylko moje...

To ma być dobry dzień...taki jest plan!!...i nieważne ,że od 6rano wszystko leci mi z rąk...nie wiedzieć czemu:)...najpierw stłukłam wielki słoik majonezu,który rozpaplał się po całej kuchennej podłodze,mieszając się ze słoikowym szkłem:(:(...
A przed chwilą mój ulubiony mlecznik do kawy:(wrrrr....

Ale i tak to będzie dobry dzień:):)
I aby taki właśnie był,wklejam kwiaty,znaczy kwiat ...na filcu oczywiście:)Na moim torbiszonku ...piękny ,duży,bordowy ,zamszowy kwiat...tak na dobry dzień:)

I kalendarz w fajnym ,żywym turkusie w grochy.

Z maleńkimi drewnianymi domkami
 
I notatnik w czerwieni-grochowo-paskowy z numerkiem.
Cyferkowo kończę!
Dopijam kawę ...znikam...

Życzę Wam fajnej soboty ,białej ,śnieżnej i slow i słoneczka do kompletu...na dziś ,na kolejnych 521 godzin,albo 729 dni:):):)

KAJA




poniedziałek, 7 stycznia 2013

z serii "Zaległości...":)


Tak wypada ,że co jakiś czas muszę zorganizować post z serii "Zaległości":)
Przedświąteczny czas był bogaty w moje szycie...zamówienia Mikołaja i Gwiazdora nie miały końca:)

I dziś zaległościowy miks...aby móc zamknąć rozdział "stary rok" również w moim szyciu!
A że nijak połączyć sie tego wszystkiego nie da ,to wrzucam do jednego wora i dziś oferuję znów miks...właśnie z tym ,co zalega w moim aparacie:)

...Etui na tableta.

Notesik w klasycznych kolorach,jakże często lubianych przez dziewczyny:)

...Czarne-białe-szare...

Minimalistyczna wersja torby...siatka na zakupy z turkusowym serduchem:)
Bez zamka ,bez magnesika,krótkie rączki,ogromna ,pojemna...w dłoń i do marketu:):):)


Torbiszonek w czekoladzie z pudrowym różem...


Do kompletu kosmetyczka ,z zameczkiem .

 Motyw serduchowy był tez na topie:)



 Jeszcze zalegają inne torbiszonki w śnieżnej scenerii....może już nie dziś...może następnym razem zapodam namiastkę zimy ,która wpadła na chwilę i wtedy właśnie złapałam ją w obiektyw ...a teraz ...jesień ,wiosna ...diabli wiedza ,co to jest:(:(

Chce mi się białego puchu i mrozu ...zwyczajnie mi się ich chce....ferie za pasem,noclegi zarezerwowane,narty po serwisie,a na stokach śniegu jak na kartki:(

 Wierzę,że to się zmieni...liczę na to!!

 Pozdrawiam wieczorową porą  !

KAJA