Moje marketówki ,torebusie wielkie targają cuda -wianki...
Ja np uwielbiam w swojej nosić zakupy...wszystko udżwiga ,uniesie ,pomieści.
Lubię ją ...nie tylko ja!!
Ostatnio ciągle nadarza się okazja,by je szyć ...a to dla siostry ,a to dla koleżanki ,a to na Candy ,a to dla siebie ...a co ?Mnie się też coś należy:)
I każdej wymyślam coś innego...ostatnio na gwiazdy mnie wzięło ...w różnym wydaniu ,na bordowo ,na granatowo...
Taki czas...gwiezdny?!?!:)
...I nie tylko...serducha zawsze lubiłam!
TA szyta dość dawno temu ,jeszcze w jesiennym przyjemnym ogrodzie,słonecznym ,czerwono-pomarańczowym ,z barwami złoej polskiej ...a dziś -szaro-buro,ale nie narzekam ...rawie grudzień...niech mrozi ,byleby jasno było ...a najlepiej biało:):)
Tęsknicie troszkę za zimą?
Ja chyba nieco ...za świętami może bardziej
TA...z chabrowego filcu...z serduchem...
I z kwiatuchem czerwonym
A na deserek coś świątecznego znów...i znów skarpety...teraz jeszcze większe,wieeeelkie ...tez dla Sisi mej kochanej ,do Szkocji poleciały!!
Niech i u Niej będzie kolorowo-świątecznie!!!
Z dużym reniferkiem oraz Mikołajem!
Czekacie już na Niego?!?!
Ja tak!!:):)
Pozdrawiam cieplutko......
KAJA